Olga 22, Justyna 22, Justyna 22, Anna 22, Sylwia 22

Uniwersytet Marii CurieSkłodowskiej w Lublinie

Aplikujemy o 5000 zł Średnia ocena: 2.7

Stypendium jest nam potrzebne na:

Stypendium chciałybyśmy przeznaczyć na wydanie monografii korowaju. Na monografię złożyłyby się informacje, które udało się nam zebrać na temat weselnego chleba.

Od 2010 roku nasze Studenckie Naukowe Koło Etnolingwistów UMCS realizuje projekt badawczy wspierany przez grant uniwersytecki pn. „Pieczywo obrzędowe Lubelszczyzny”. W poszukiwaniu wiedzy o obrzędowym pieczywie wertowaliśmy zakurzone tomy z XIX i XX wieku i odwiedzaliśmy muzea etnograficzne. Dzięki tym poszukiwaniom udało się nam przygotować kwestionariusz dotyczący tradycji ludowych związanych z wypiekiem obrzędowego pieczywa. Z tym kwestionariuszem wyjeżdżamy na obozy naukowe.
Podróż w świat obrzędowej kuchni postanowiliśmy zacząć od bliższej znajomości z korowajem. Na naszą pierwszą, drugą i trzecią wyprawę badawczą udaliśmy się w maju 2010 roku do Mielnika. Wprawdzie projekt Koła Etnolingwistów dotyczy obszaru Lubelszczyzny, ale tylko w Mielniku organizowany jest Ogólnopolski Festiwal Korowaja. Licząc zatem na możliwość zebrania informacji z różnych regionów Polski, postanowiliśmy odwiedzić Podlasie. Bo to właśnie na Podlasiu korowaj zanany jest od dawna, co potwierdzał na kartach Starej baśni Ignacy Kraszewski.
Sam termin, w jakim organizowany jest Festiwal Korowaja Mielnickiego, jest nieprzypadkowy – wiąże się bowiem z prawosławnym świętem Jurija (6 maja), gdy gospodarze, aby zapewnić sobie obfite plony, taczali korowaj po życie. Prawosławni uważają, że ten gospodarz, u którego żyto było w tym dniu niższe od przygotowanego na ów dzień placka, będzie mógł spodziewać się dobrych plonów.

Najbogatsza tradycja łączy się jednak nie z korowajem agrarnym, ale z korowajem weselnym, bez którego niegdyś nie mogło się obejść żadne wesele.
Korowaj to ciasto weselne charakterystyczne dla Słowiańszczyzny, tradycja jego wypiekania została zapożyczona z obrzędowości wschodniosłowiańskiej. Kultywacja tego zwyczaju lokalizuje się głównie wzdłuż wschodniej granicy Polski, m. in. na Lubelszczyźnie, Podlasiu, Podkarpaciu, Suwalszczyźnie oraz częściowo na Mazowszu (Mazowsze Leśne). Tradycja wypiekania korowaja to tradycja jeszcze przedchrześcijańska. Cała symbolika weselnego chleba odpowiada symbolom mitologicznym, właściwym drzewu życia (ze słońcem i księżycem u szczytu). Znaczenie symboliczne weselnego korowaja wiązało się z ozdobami, ułożonymi na wierzchu ciasta. Na samym jego środku umieszczano zwykle słońce i księżyc – symbole kosmosu, a także ptaszki (zwane gąskami, huskami lub żeworonkami z ros. ‘skowronki’) symbolizujące rodzinę i przyszłe potomstwo. Korowaj był wszak ciastem, mającym zapewnić płodność. Mogły znaleźć się też na nim kłosy zbóż (symbolizujące bogactwo, urodzaj), szyszki, kwiaty, listki, warkocz (symbol panieństwa panny młodej). Czasami w korowaja wtykano zielone gałązki np. barwinku, wiecznie zielonej rośliny, symbolu drzewa życia.
Korowaj, zwany też chlebem weselnym, symbolizował przyszłe życie małżonków. Był wróżbą. Mówi się, że jeżeli małżeństwo będzie nieudane, ciasto pęknie. Nasza informatorka, pani Maria Szyszko, wielokrotnie powtarzała: jak ten korowaj urośnie niepęknięty, to oznaczalo, że dobre życie mlodej parze bendzie. No, jak pęknie, no to jakby nie za bardzo […] pęknie to już takie życie pęknięte; od korowaja do życia. Pękniecie korowaja miało także podobno zdradzać brak dziewictwa panny młodej...
Szczególnym przeżyciem było dla nas spotkanie z panią Marią Szyszko z Wilanowej. Wspólnie z nią upiekliśmy naszego pierwszego korowaja. I to właśnie pani Maria była naszym przewodnikiem po dawnym, odchodzącym w przeszłość świecie. Opowiadała o tym, że mężczyźni nie byli dopuszczeni do pieczenia, bo przygotowanie tego weselnego chleba było kobiecym zajęciem. Korowajnice, którym przewodziła zwykle matka chrzestna – powinny być szczęśliwe w małżeństwie i mieć dobry humor. Panny (druhny) mogły pomagać tylko przy robieniu ozdób. Każdemu etapowi wypieku towarzyszyły specjalne korowajowe pieśni, które pani Maria śpiewała nam, wspominając przy okazji wiele zabawnych sytuacji ze swego życia. Opowiedziała nam także, że niegdyś dzieleniu korowaja towarzyszyło uderzanie wałkiem w belkę i zwoływanie wszystkich gości. Kroił go swat (starszy drużba) tuż po oczepinach i rozdawał gościom z zachowaniem pewnej kolejności. Pierwsze kawałki korowaja otrzymywali państwo młodzi, ich rodzice i rodzice chrzestni. Dopiero później mogli podejść pozostali goście. Dzieci dostawały tzw. korowajczyki, małe korowaje, figurki ptaszków, szyszek, listków, podobne do tych, które zdobiły wierzch ciasta. Małe korowajczyki, jak dowiedzieliśmy się od pani Marii, dostawali także przyglądający się przejazdowi mieszkańcy wsi, którzy niebędąc gośćmi weselnymi, robili tzw. stójki (bramy, gdzie oczekiwali zapłaty za przejazd).

Podczas organizowanych przez Koło obozów znaleźliśmy mnóstwo informacji o tym pieczywie obrzędowym. Poczyniliśmy znajomości z doświadczonymi korowajnicami, które zaprosiły nas na kolejne wspólne spotkania, z czego w przyszłości na pewno skorzystamy.
Z obozów terenowych przywieźliśmy nie tylko informacje o obrzędowym pieczywie, ale także bogatą dokumentację zdjęciową i dużo informacji na temat osób, z którymi przeprowadzaliśmy rozmowy. Perełką w naszej kolekcji jest film z „lekcji” pieczenia korowaja, której udzieliła nam pani Maria Szyszko.
Zdobytą wiedzą chętnie dzielimy się z innymi. Podczas lubelskich Mikołajek Folkowych w 2010 roku zorganizowaliśmy w Chatce Żaka warsztaty pieczenia korowaja, podczas tegorocznych Mikołajek Folkowych – zorganizujemy warsztaty pieczenia busłowych łap, które przygotowywano na powitanie bocianów.
Zbierane przez nas informacje są deponowane w Pracowni Archiwum Etnolingwistyczne UMCS i są wykorzystywane w pracach badawczych. Justyna Kowalczyk (członkini naszego Koła) w 2011 roku obroniła pod kierunkiem dr Joanny Szadury pracę licencjacką Lubelski korowaj na tle wschodniosłowiańskiej tradycji ludowej, a podczas tegorocznego festiwalu zasiadała w jury konkursu na najładniejszy i najsmaczniejszy korowaj.

Do tej pory nie powstało całościowe opracowanie na temat korowaja. Kilkustronicowy artykuł dotyczący korowaja wyszedł spod ręki Grażyny Bączkowskiej (1988). Nieco miejsca korowajowi, który był wszak chlebem weselnym, poświecił Henryk Biegeleisen w Weselu (1928) i Piotr Kowalski w swoich książkach Oczywisty urok biesiadowania (1998) oraz Opowieść o chlebie (2007). Wzmianki o korowajach pojawiały się też na stronach Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga.
Stypendium chciałybyśmy przeznaczyć na wydanie monografii o tym weselnych chlebie. Złożyłyby się na nią zebrane przez nas informacje. Przygotowana przez nas monografia o pieczywie obrzędowym byłaby nie tylko publikacją naukową, ale i skansenem, przechowującym na swoich stronnicach piękną, odchodzącą w przeszłość tradycję.
W Polsce została niedawno przyjęta konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, w końcu znaleziono formułę, która pozwoli chronić to, co do tej pory wydawało się nie do uchwycenia w ramy programowe – chronić odchodząca w przeszłość ludowość z całym bagażem jej doświadczeń, wierzeń, zabobonów. Monografia o obrzędowym pieczywie wpisałaby się w ochronę niematerialnego dziedzictwa.

Pomóżcie nam spełnić nasze naukowe marzenia i oddajcie głos na kulturę.

Podziel sie

Średnia ocena:

Jak Głosować?

Głosowanie w trzech krokach

  1. Oceń wybraną aplikację – poniżej każdej aplikacji znajduje się pięć gwiazdek oznaczających wysokość głosu (od 1 do 5). Aby oddać swój głos, kliknij wybraną gwiazdkę i potwierdź oddany głos.
  2. Potwierdź swój głos – po kliknięciu wybranej gwiazdki pojawi się okienko logowania:
    • Jeżeli masz konto w portalu Absolvent.pl - wpisz swój e-mail i hasło, których używasz do logowania i kliknij „Zaloguj lub Zarejestruj” - teraz możesz już głosować.
    • Jeżeli NIE masz konta w portalu Absolvent.pl - wpisz swój e-mail i nowe hasło, którego będziesz używać do logowania na www.stypendiumzwyboru.pl do głosowania i kliknij „Zaloguj lub Zarejestruj”. Na podany adres e-mail zostanie wysłany link do aktywacji konta – zaloguj się na swoją pocztę i kliknij link aktywacyjny. Teraz, jesteś już zalogowany/-a i możesz swobodnie głosować.
    • Jeżeli masz konto w portalu Facebook – kliknij „połącz przez facebook” - wpisz swój e-mail i hasło, których używasz do logowania na portalu Facebook i głosuj na wybrane aplikacje.
  3. Twój głos został oddany!

Pamiętaj: Po zalogowaniu możesz oddać swój głos na kilka aplikacji, przy czym na każdą z nich możesz zagłosować tylko raz!